W jakiej kolejności nakładać krem, serum, tonik czy kwas?

2020-09-14
W jakiej kolejności nakładać krem, serum, tonik czy kwas?
Kolejność nakładania kosmetyków
Kolejność nakładania kosmetyków

Bardzo często, dostajemy od Was pytania: „Czy po tym produkcie powinnam zastosować krem?”,” Czy najpierw powinnam zastosować serum, czy ampułkę?” albo „Czy ten produkt może być ostatnim krokiem w pielęgnacji?”.

W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam odpowiedzieć na te pytania i opowiedzieć, w jakiej kolejności powinniśmy stosować kosmetyki, aby ich działanie było optymalne.

Na początku chciałabym pokrótce omówić podstawowe formy fizyczne kosmetyków:
  • Układ wodny - produkty oparte głównie o wodę, płynne, np. toniki czy sera żelowe. Czasami w bardzo małych ilościach zawierają substancje lipofilowe, które są do nich wprowadzone za pomocą solubilizatorów (bardzo delikatnych SPC - substancji powierzchniowo czynnych), pozwalają one wyposażyć produkt w substancje aktywne nierozpuszczalne w wodzie, np. bisabolol.
  • Układy hydrofobowe - tutaj zaliczamy wszystkie olejki, balsamy do demakijażu. Składają się one wyłącznie z olejów, substancji aktywnych lipofilowych i często - emulgatora, który pozwala zmyć produkt wodą.
  • Układ micelarny - mogą to być popularne płyny micelarne, ale także duża większość żeli myjących. Są najczęściej układem wolnym z dużym stężeniem SPC, tak dużym, że ich cząsteczki tworzą micele. Micela to cząsteczka substancji odpowiedzialnej za usuwanie brudu, składa się z hydrofilowej główki i hydrofobowego ogonka. Dzięki tej właściwości, czy dużym stężeniu SPC micele zaczynają się ze sobą łączyć - hydrofobowe ogonki przyciągają się i szczelnie „przytulają”, aby ochronić się przed wodą. Główki ustawione są na zewnątrz. Dzięki temu micela może przylec do tłustego zabrudzenia i je „oderwać” zgodnie z mechanizmem na obrazku.

  • Emulsja O/W - emulsja olej w wodzie. To większość kremów, balsamów itd. Aby mówić o emulsji, musimy mieć fazę wodną i fazę olejową. Zawsze elementem, który je łączy jest emulgator, pozwalający niemieszającym się substancjom połączyć. Chemicznie, jest to układ wodny, w którym są rozproszone cząsteczki oleju. Zawartość fazy olejowej to około 20/30%.
  • Emulsja W/O - rzadziej spotykany rodzaj emulsji. Jest odwrotnością poprzedniej, tutaj to cząsteczki wody są rozproszone w oleju.Ważne! To nie proporcje wody i oleju decydują o typie emulsji, a użyty emulgator! Przedstawione 2 emulsje są najbardziej podstawowymi, spotykamy się poza nimi jeszcze z mikroemulsjami czy emulsjami wielokrotnymi, jednak ze względu na ich rzadkość, nie będę ich szerzej omawiać.


Oczywiście, form fizycznych kosmetyków jest znacznie więcej, np. zawiesiny, którymi są peelingi mechaniczne. Jedna skupiłam się na najważniejszym podziale i rozgraniczeniu układów wodnych od emulsji.

Zacznijmy więc od początku. Pierwszym co powinniśmy zrobić, przed przystąpieniem do pielęgnacji, jest dokładne oczyszczenie skóry. Jeśli mamy makijaż, zmywamy go za pomocą olejku/balsamu hydrofilowego:

Oczy i usta domywamy płynem micelarnym:

A na koniec warto jeszcze umyć twarz delikatnym produktem na bazie wody, np. pianką lub żelem D'Alchemy - Purifying Facial Cleanser.
Jeśli nie macie makijażu, możecie pominąć demakijaż.

Jeśli stosujecie w danym dniu peeling, to jest jego moment. Mniej istotna jest jego forma, czy jest to peeling mechaniczny (np. Iossi - Węgiel - Oczyszczająca Pasta do Mycia Twarzy, lub  D'Alchemy - Natural Micro-Dermabrasion Peel). Czy enzymatyczny (np. Asoa - Peeling Enzymatyczny Ananas - Żurawina, lub Sensum Mare - ALGOPURE Delikatny Peeling Enzymatyczny. Zastosujecie go zgodnie z instrukcją na opakowaniu i zmyjcie wodą.

W tym momencie, jeśli macie zaplanowaną maseczkę zmywalną, możecie jej użyć. Będzie to np. glinka Nature Queen - Glinka Zielona lub maseczka w formie emulsji jak np. Alkemie - Microbiome Rapid Relief lub Evolve Organic Beauty - Bio-Retinol Gold Mask). 
Twarz przygotowana peelingiem dużo lepiej wykorzysta jej składniki. Po czasie, który jest podany na opakowaniu, zmyj maseczkę wodą.
Następnym krokiem, po wszystkich produktach zmywalnych, przechodzimy do produktów, które na skórze pozostaną.

Czy tonik jest niezbędny?
Nie, nie jest. Czy jest produktem, który uzupełnia pielęgnację i może przynieść wiele korzyści? Tak.
Tonik przyspiesza powrót skóry do jej naturalnego, lekko kwaśnego pH, które jest podstawą jej zdrowego funkcjonowania. Zawiera też często wiele substancji aktywnych, jak ekstrakty i witaminy, a wynika to z tego, że układ wodny jest łatwiej kontrolować niż emulsje i przysłowiowo, więcej się w nim „zmieści”.

Jeśli stosujecie delikatne środki myjące, które mają odpowiednie pH, to pH skóry nie ulega wielkim wahaniom (jak to ma miejsce w przypadku gdy np. myjecie twarz mydłem w kostce lub żelem opartym o SLS/SLES). Teoretycznie rezygnacja z toniku nie wpłynie na pogorszenie stanu skóry. Jednak zastosowanie go, może wnieść wiele korzyści. Nawet prosty w składzie hydrolat (np. Ministerstwo Dobrego Mydła - Hydrolat Kocankowy lub Ministerstwo Dobrego Mydła - Hydrolat Laurowy) może zadziałać na skórę kojąco dzięki zawartości flawonoidów i mikroelementów. Bogatsze toniki, wyposażone w witaminy (Benton - Snail Bee High Content Skin - tutaj B3) mogą wpłynąć na poprawę stanu skóry. Poza tym wszystkie tego typu produkty działają odświeżająco i relaksująco.

A co jeśli nasz tonik jest produktem keratolitycznym z dużą zawartością kwasów A.Florence - BHA/PHA Exfoliating Toner With 1,5% Salicylic Acid + 5% Gluconolactone?
Pamiętajcie, że nie stosujemy tego typu produktów jak standardowych toników. Nie służą one do tonizacji, a do złuszczania skóry. Nie powinny być stosowane codziennie ani rano. Jeśli wypada akurat dzień, kiedy go stosujecie, możecie zrezygnować z waszego codziennego toniku. Jeśli stosujecie peeling, uważajcie, aby nie wystąpiły podrażnienia.

Jeśli stosujecie serum z kwasami (np. Liqpharm - LIQ CG Serum Night 7% Glycolic PEEL), należy je zastosować na stonizowaną, osuszoną skórę (najlepiej ściągnąć nadmiar toniku chusteczką jednorazową). Dlaczego stonizowaną? Ponieważ kwas szybciej zadziała, mając już przygotowaną skórę o odpowiednim odczynie. Sugeruje, aby w przypadku serum i toniku z kwasami, potem odczekać około 15 minut i zastosować już tylko krem, aby nie drażnić skóry dodatkowymi substancjami aktywnymi. Jeśli nie stosujecie tego dnia kwasów, możecie przystąpić do esencji, ampułek i serów.

Zasada jest prosta - o kolejności stosowania produktów decyduje zawartość wody w nich.
Kosmetyki niezmywalne stosujemy od najlżejszych do najcięższych (mały wyjątek to krem z filtrem SPF - on jest zawsze na końcu, aby nie zaburzać ochrony). Dlatego pierwszy najczęściej jest tonik, ponieważ zwykle oparty jest o samą wodę/hydrolat. Następnie najczęściej jest esencja, delikatnie bogatsza od toniku, następnie ampułki i sera żelowe. Jednak nazewnictwo jest bardzo płynne i trzeba potrafić samemu ocenić. Ja także sugeruje, aby w drugiej kolejności sugerować się zawartość kwasu hialuronowego i innych silnie zagęszczających, wiążących wodę humektantów. Czyli, najpierw stosujemy produkty najbogatsze w wodę i posiadające jak najmniej kwasu hialuronowego. Czyli np. najpierw zastosujemy tę esencję Purito - Galacto Niacin 97 Power Essence, a później to serum A.Florence - Hydration Booster Serum With LMW And HMW HA + Niacinamide.

Dlaczego? Ponieważ silnie higroskopijne substancje położone na suchą skórę, zaczną wiązać cząsteczki wody z naszego naskórka, w efekcie działając odwadniająco. Jeśli natomiast położymy takie serum na skórę przygotowaną tonikiem i ewentualnie esencją, to kwas hialuronowy utrzyma nawilżenie i wodę z tych produktów w wierzchnich warstwach naskórka, nawilżając go. 

Jednak nawet jeśli do tego momentu wszystko zostanie zastosowane dobrze, to i tak efektem może być odwodniona skóra. Dlaczego? Ponieważ dość szybko woda na powierzchni odparuje. Mokry kompres z nawilżających serum, kwasu hialuronowego, pantenolu i gliceryny, sprawił, że nasz naskórek stał się bardziej nawilżony. Zjawisko to, podyktowane jest dążeniem do wyrównania stężeń w naszym organizmie. Na całej grubości naszej skóry występuje tzw. gradient stężeń wody.

Wygląda to tak, że głębokie warstwy są silnie uwodnione, a idąc bliżej „powierzchni”, wody jest coraz mniej. Gradient stężeń jest nam potrzebny do tego, aby odpowiednio regulować cykl życia korneocytów (żywe komórki naskórka) i ich przemianę w keratynocyty (martwe komórki stanowiące wierzchnią warstwę naskórka).

Więc jeśli na powierzchni naszej skóry pojawi się wilgotny, wiążący wodę kompres, to wierzchnie warstwy naskórka stają nieco bardziej uwodnione niż zwykle. Jednak kwas hialuronowy i inne humektanty bardzo szybko znikną z powierzchni naszej skóry, odparuje też z niej woda z produktów. A razem z nią odparuje ta woda, którą nasza skóra wysłała do wierzchnich warstw naskórka, chcąc wyrównać stężenia. Woda niestety nie ma możliwości cofnąć się w głąb, droga jest wyłącznie w górę.



I tu pojawiają się emulsje. Aby zapobiec odparowaniu wody, musimy przykryć ten wodny kompres z poprzednich produktów substancją nieprzepuszczalną dla niej - olejem. Może być on w formie klasycznej emulsji, czyli kremu lub czystego oleju, jeśli lubicie je stosować w ten sposób.

Jeśli chodzi o emulsje, zasada jest podobna jak wcześniej, jednak tutaj decyduje zawartość oleju. Im więcej oleju w emulsji, tym później ją stosujemy. Czyli np. najpierw stosujemy lekkie emulsyjne serum BasicLab - Esteticus - Serum z 15% Trehalozą, 10% Peptydem i Kwasem Hialuronowym, później klasyczny krem Si Si Bee - Nawilżający krem z mocznikiem 10% a na koniec ewentualnie czysty olej.

Jeśli chodzi o czyste oleje, to raczej stosujemy je na samym końcu, jednak jest kilka wyjątków. Takim wyjątkiem jest skwalan, który jest bardzo szybko wchłanialną substancją, kompatybilną z naszą skórą (BIOUP - Skwalan z Trzciny Cukrowej) i warto stosować go nawet pod krem. 
Istnieją jeszcze sera olejowe, które oparte głównie o bardzo drogocenne oleje, służące jako substancje aktywne - a nie typowa okluzja. Takim produktem jest np. Iossi - Krwawnik & Tamanu. Tego typu produkty warto także stosować przed kremem, aby ich nie ograniczać w działaniach.
Jako olej na sam koniec, olej okluzyjny raczej stosujemy czyste oleje 100% (np. Nature Queen - Olej z Nasion Dzikiej Róży)
Olej możemy też np. wymieszać razem ze swoim kremem, a nie nakładać go oddzielnie, aby nadać emulsji bardziej odżywcze i okluzyjne właściwości.

To byłoby tyle, jeśli chodzi o podstawowe zasady, którymi należy się kierować, ustalając kolejność produktów w rutynie pielęgnacyjnej. Mam nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś nowego i przydatnego.
Jeśli macie jakieś pytania, zapraszam do pisania na naszego maila
kosmetolog@cosibella.pl

Jeśli zainteresował Was temat skwalanu i bariery hydrolipidowej to warto przeczytać ten wpis.

Nikola Budna
Kosmetolog
Pokaż więcej wpisów z Wrzesień 2020
Polecane
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel